Infrastruktura e-commerce pod presją. Dlaczego magazyny, centra logistyczne i serwerownie stają się dziś strategicznymi aktywami?
Jeszcze kilka lat temu większość osób kojarzyła e-commerce głównie ze sklepem internetowym, reklamą i kurierem.
Dziś to tylko wierzchołek góry lodowej.
Za każdym kliknięciem przycisku „Kup teraz” stoi ogromna infrastruktura: centra fulfillmentowe, magazyny, sortownie, serwerownie, systemy zarządzania zamówieniami, sieci transportowe, automaty paczkowe i tysiące urządzeń połączonych ze sobą w czasie rzeczywistym.
Coraz częściej mówi się, że największą przewagą w handlu internetowym nie jest już sam produkt, ale zdolność do jego szybkiego i bezpiecznego dostarczenia. Dlatego infrastruktura e-commerce staje się jednym z najcenniejszych zasobów współczesnej gospodarki.
Jak wygląda infrastruktura współczesnego e-commerce?
Przeciętny klient widzi stronę sklepu i kuriera pod drzwiami.
W rzeczywistości pomiędzy tymi punktami działa rozbudowany ekosystem.
Pierwszym elementem są centra danych i serwerownie. To tam znajdują się systemy obsługujące sklep internetowy, płatności, zamówienia, stany magazynowe i komunikację z klientami. Awaria serwerowni może zatrzymać sprzedaż w całym kraju w ciągu kilku minut.
Drugim filarem są centra fulfillmentowe. To ogromne hale, w których przechowywane są towary, kompletowane zamówienia i przygotowywane przesyłki. Największe obiekty obsługują setki tysięcy produktów dziennie.
Kolejnym elementem są sortownie i centra przeładunkowe. To właśnie tam paczki trafiają po opuszczeniu magazynu i są kierowane do odpowiednich regionów.
Dalej mamy sieci transportowe, punkty odbioru, automaty paczkowe i firmy kurierskie.
W praktyce współczesny e-commerce przypomina bardziej organizm logistyczny niż sklep.
Gdzie buduje się centra e-commerce?
Największe centra logistyczne powstają zwykle przy autostradach, drogach ekspresowych i w pobliżu dużych aglomeracji.
Powód jest prosty.
Każda godzina transportu kosztuje.
Dlatego magazyny lokalizowane są tam, skąd można szybko dotrzeć do największej liczby klientów.
W Polsce szczególnie atrakcyjne są okolice Łodzi, Strykowa, Poznania, Wrocławia, Górnego Śląska i Warszawy.
Podobny model funkcjonuje w całej Europie. Magazyny budowane są przy głównych korytarzach transportowych, lotniskach i terminalach kolejowych.
Dlaczego infrastruktura stała się tak ważna?
Wystarczy przypomnieć sobie sytuacje z ostatnich lat.
Pandemia pokazała, że brak magazynów i problemy transportowe mogą sparaliżować handel.
Później pojawiły się problemy energetyczne, zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw oraz coraz większa liczba cyberataków.
Dziś dodatkowo obserwujemy konflikty zbrojne, podczas których celem stają się magazyny, centra logistyczne, rafinerie i infrastruktura transportowa.
Powód jest oczywisty.
Jeżeli zatrzymasz przepływ towarów, zatrzymujesz gospodarkę.
Jakie zagrożenia stoją przed e-commerce?
Jeszcze niedawno największym zagrożeniem był pożar magazynu lub awaria systemu.
Dzisiaj lista jest znacznie dłuższa.
Na pierwszym miejscu znajdują się cyberataki. Coraz więcej magazynów korzysta z robotów, systemów WMS, czujników IoT i automatyki przemysłowej. Atak na taki system może zatrzymać kompletację zamówień, zablokować dostawy lub sparaliżować pracę całego centrum logistycznego.
Drugim zagrożeniem są przerwy w dostawach energii. Nowoczesne magazyny są mocno zautomatyzowane i uzależnione od ciągłego zasilania. Awaria energetyczna może zatrzymać roboty, sortery, taśmociągi i systemy bezpieczeństwa.
Trzecim problemem są awarie sieci teleinformatycznych. Coraz więcej procesów działa w chmurze i wymaga stałej komunikacji pomiędzy systemami.
Nie można też zapominać o zagrożeniach fizycznych: pożarach, powodziach, kradzieżach, sabotażu czy działaniach wojennych.
Jak zabezpieczyć infrastrukturę e-commerce?
Największe firmy stosują zasadę wielowarstwowej ochrony.
Pierwsza warstwa to bezpieczeństwo fizyczne.
Monitoring, kontrola dostępu, ogrodzenia, ochrona, identyfikacja pracowników oraz wydzielone strefy dla towarów o wysokiej wartości stają się standardem.
Druga warstwa to cyberbezpieczeństwo.
Szyfrowanie danych, uwierzytelnianie wieloskładnikowe, segmentacja sieci, regularne aktualizacje systemów i monitorowanie ruchu sieciowego są dziś równie ważne jak zamki w drzwiach magazynu.
Trzecia warstwa to redundancja.
Największe centra logistyczne posiadają zapasowe źródła energii, łącza internetowe, serwery oraz procedury awaryjne pozwalające utrzymać działalność nawet w przypadku poważnych awarii.
Coraz większą popularność zdobywa także model rozproszonej infrastruktury.
Zamiast jednego ogromnego magazynu firmy budują kilka mniejszych centrów logistycznych. Dzięki temu awaria jednego obiektu nie zatrzymuje całej działalności.
Nowa rola magazynu
Jeszcze dekadę temu magazyn był miejscem składowania produktów.
Dziś jest zaawansowanym centrum technologicznym.
Znajdują się w nim roboty, systemy sztucznej inteligencji, tysiące czujników, sieci komunikacyjne i zaawansowane systemy zarządzania.
W praktyce nowoczesny magazyn przypomina bardziej centrum danych niż tradycyjną halę z regałami.
Kto będzie wygrywał w przyszłości?
Najbliższe lata pokażą, że zwycięzcami rynku nie będą wyłącznie firmy oferujące najniższe ceny.
Przewagę będą zdobywać przedsiębiorstwa posiadające odporne i elastyczne systemy logistyczne.
Takie, które potrafią szybko reagować na kryzysy, awarie, cyberataki czy zakłócenia transportowe.
Bo w świecie nowoczesnego handlu internetowego magazyn, serwerownia i centrum logistyczne stają się równie ważne jak sam sklep internetowy.
A być może nawet ważniejsze.
Redakcja

