News

OnBuy vs Allegro – kto naprawdę ma przewagę i dlaczego to nie jest oczywiste?

Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się banalna. W Polsce wygrywa Allegro. Bez dyskusji. To platforma, która zbudowała jedną z najsilniejszych pozycji marketplace’owych w Europie. Ale jeśli spojrzeć głębiej – nie tylko na klienta, ale na cały ekosystem e-commerce – pojawia się gracz, który może zmienić reguły gry. OnBuy. I nagle to porównanie przestaje być oczywiste. Dwie zupełnie różne filozofie To nie jest pojedynek dwóch podobnych platform. To zderzenie dwóch modeli biznesowych. Allegro to marketplace „kliencki”. OnBuy to marketplace „sprzedawców”. To jedno zdanie tłumaczy naprawdę dużo. Allegro buduje wszystko wokół użytkownika: szybkość dostawy program Smart! łatwość zakupów ogromna baza ofert OnBuy buduje wszystko wokół sprzedawcy: brak konkurencji ze strony platformy prostsze zasady większa przejrzystość łatwiejsze wejście I teraz kluczowe pytanie: kto w dłuższym terminie ma większą siłę – klient czy sprzedawca? Siła Allegro – absolutna dominacja lokalna Nie ma co tu owijać. Allegro w Polsce jest hegemonem. Dla przeciętnego klienta proces wygląda tak: „chcę coś kupić → wchodzę na Allegro” To nawyk, który buduje się latami i którego nie da się łatwo skopiować. Do tego dochodzi infrastruktura: Allegro Smart! Allegro Pay rozbudowana logistyka ogromne budżety marketingowe To jest system, nie tylko platforma. I właśnie dlatego żadna zagraniczna firma – nawet Amazon – nie była w stanie realnie zagrozić Allegro w Polsce. Siła OnBuy – coś, czego Allegro nie ma I teraz wchodzimy w najciekawszy moment. OnBuy nie próbuje wygrać z Allegro na jego własnym boisku. On buduje coś, czego Allegro nie oferuje w takiej formie: międzynarodowy kanał sprzedaży bez konfliktu interesów Dla sprzedawcy to ogromna różnica. Na Allegro: konkurujesz z innymi sprzedawcami Na Amazonie: konkurujesz z innymi sprzedawcami… i Amazonem Na OnBuy: konkurujesz tylko z innymi sprzedawcami To niby subtelne, ale w praktyce zmienia wszystko. Gdzie naprawdę toczy się gra Większość analiz patrzy na klienta. Ale prawdziwa walka toczy się gdzie indziej. O sprzedawcę. Bo to sprzedawca decyduje: gdzie wystawia produkty gdzie inwestuje budżet gdzie buduje skalę I tu pojawia się scenariusz, który może być dla Allegro niewygodny. Scenariusz: powolna dywersyfikacja Wyobraź sobie typowego polskiego sprzedawcę: dziś: 80% Allegro 20% inne kanały jutro: 50% Allegro 30% Amazon 20% OnBuy I nagle coś się zmienia. Nie dla klienta. Dla rynku. Allegro przestaje być jedynym filarem. Dlaczego OnBuy może tu wygrać (częściowo) OnBuy ma jedną przewagę, której nie da się łatwo skopiować. Zaufanie sprzedawców. Bo ich komunikat jest bardzo prosty: „nie będziemy Twoją konkurencją” W świecie, gdzie Amazon coraz mocniej wchodzi w sprzedaż własną, to jest bardzo silny argument. Jeśli OnBuy: utrzyma prosty model da realny ruch zapewni stabilność to może stać się dla sprzedawców naturalnym drugim wyborem. Gdzie Allegro pozostaje bezkonkurencyjne Nie ma co się łudzić – Allegro nadal wygrywa w kluczowych obszarach: ruch i skala rozpoznawalność marki zaufanie klientów logistyka i doświadczenie zakupowe To są rzeczy, których OnBuy nie nadrobi szybko. I prawdopodobnie nie próbuje. To nie jest wojna. To zmiana układu sił Największy błąd to patrzenie na to jak na bezpośrednią walkę. To raczej ewolucja rynku. Allegro zostaje królem rynku lokalnego. OnBuy próbuje zostać ulubioną platformą sprzedawców eksportowych. I nagle oba modele zaczynają funkcjonować obok siebie. Co to oznacza dla polskiego e-commerce Jeśli OnBuy wejdzie mocniej do Europy Środkowej, wydarzą się trzy rzeczy: sprzedawcy zaczną dywersyfikować kanały presja na warunki współpracy wzrośnie rynek stanie się bardziej konkurencyjny I to jest dobra wiadomość. Bo monopol – nawet bardzo dobrze działający – zawsze prędzej czy później zaczyna ograniczać rozwój. Podsumowanie, które warto zapamiętać Allegro wygrywa dziś rynek klientów w Polsce. OnBuy może zacząć wygrywać rynek sprzedawców w Europie. A jeśli sprzedawcy zaczną zmieniać swoje decyzje – zmieni się cały rynek. I to właśnie ten moment warto uważnie obserwować. Zapraszam do dyskusji!. Redakcja  

Czytaj dalej »

OnBuy.com – marketplace, który chce zmienić zasady gry w Europie. Czy Polska będzie jego kolejnym krokiem?

Rynek marketplace’ów w Europie przez lata wyglądał dość przewidywalnie. Z jednej strony Amazon, z drugiej eBay – i długo, długo nic. W tym układzie sprzedawcy mieli ogromny dostęp do klientów, ale też coraz większe poczucie uzależnienia od platform, które jednocześnie były ich konkurencją. W tym właśnie miejscu pojawia się OnBuy.com – brytyjski marketplace, który od początku buduje swoją tożsamość wokół jednego, bardzo prostego założenia: platforma nie powinna konkurować ze swoimi sprzedawcami. Brzmi banalnie? W praktyce to jeden z najbardziej „wywrotowych” pomysłów w dzisiejszym e-commerce. Model bez konfliktu interesów – fundament strategii OnBuy.com powstał w 2016 roku i od początku przyjął model czysto marketplace’owy. To oznacza, że firma: nie sprzedaje własnych produktów nie prowadzi własnej sprzedaży detalicznej nie „podkrada” bestsellerów sprzedawcom W przeciwieństwie do Amazona, który działa równolegle jako marketplace i sprzedawca, OnBuy.com pozostaje wyłącznie platformą. Efekt? Sprzedawcy nie konkurują z operatorem platformy. Ranking ofert nie jest „zaburzany” przez wewnętrzne interesy. A polityka cenowa i widoczność produktów są – przynajmniej w założeniu – bardziej transparentne. To właśnie ten element sprawia, że OnBuy.com coraz częściej pojawia się w rozmowach jako „fair marketplace”. Dynamiczny wzrost w Wielkiej Brytanii Na swoim rodzimym rynku OnBuy.com bardzo szybko zaczął budować skalę. Platforma przyciągnęła tysiące sprzedawców i miliony produktów, a jej rozwój był napędzany przez dwa czynniki: rosnące niezadowolenie sprzedawców z Amazona agresywną politykę pozyskiwania partnerów OnBuy.com postawił na prosty przekaz: „Nie konkurujemy z Tobą – pomagamy Ci sprzedawać”. I to zadziałało. W ciągu kilku lat firma zbudowała solidną bazę sprzedawców oraz szeroki asortyment – od elektroniki, przez dom i ogród, aż po lifestyle. Inny niż Amazon – i to świadomie Największa różnica między OnBuy.com a Amazonem nie leży w technologii, tylko w filozofii. Amazon buduje ekosystem: magazyny (FBA) logistyka własne marki pełna kontrola nad doświadczeniem klienta OnBuy.com idzie w przeciwną stronę: brak własnej logistyki brak własnych produktów większa niezależność sprzedawców To daje elastyczność, ale też przenosi odpowiedzialność na merchantów. Z jednej strony to szansa – szczególnie dla firm, które mają dobrze poukładane operacje. Z drugiej – wyzwanie, bo jakość obsługi nie jest tak „centralnie sterowana” jak w Amazonie. Ambicje globalne – Europa na celowniku OnBuy.com od początku nie chciał być tylko brytyjskim marketplace’em. Strategia firmy zakłada stopniową ekspansję na kolejne rynki, a Europa jest tu naturalnym kierunkiem. Dlaczego? Bo europejski e-commerce: rośnie dwucyfrowo w wielu krajach jest coraz bardziej transgraniczny szuka alternatyw dla dominujących platform Europa Środkowa, w tym Polska, wpisuje się w tę strategię niemal idealnie. Polska i region CEE – ogromny potencjał Z perspektywy OnBuy .com Polska nie jest tylko „kolejnym rynkiem”. To zaplecze sprzedażowe całej Europy. Polscy sprzedawcy: mają konkurencyjne ceny są doświadczeni w cross-border potrafią skalować sprzedaż na marketplace’ach To sprawia, że dla OnBuy.com jesteśmy nie tylko rynkiem klientów, ale przede wszystkim źródłem sprzedawców. I tu pojawia się bardzo ciekawy scenariusz. Zamiast najpierw budować ruch konsumencki w Polsce, OnBuy.com może: najpierw pozyskać polskich merchantów następnie kierować ich sprzedaż na rynki zachodnie (np. UK) dopiero później rozwijać lokalny marketplace To model „seller-first”, który już dziś zaczyna być widoczny w strategiach wielu platform. Co OnBuy.com może zaoferować polskim firmom Dla sprzedawców z Polski wejście na OnBuy.com to przede wszystkim: dodatkowy kanał sprzedaży mniejsze nasycenie konkurencją niż na Amazonie dostęp do klientów z Wielkiej Brytanii Ale jest jeszcze jeden element, który często jest pomijany. Dywersyfikacja. Firmy, które opierają sprzedaż tylko na jednym marketplace, są bardzo podatne na: zmiany algorytmów wzrost prowizji blokady kont OnBuy.com może być sposobem na rozłożenie ryzyka. Wyzwania, które mogą spowolnić ekspansję Nie ma co się oszukiwać – OnBuy.com nie jest jeszcze na poziomie gigantów. Największe bariery to: rozpoznawalność marki poza UK mniejszy ruch niż na Amazonie brak własnej infrastruktury logistycznej Dla klientów oznacza to mniejszą „pewność doświadczenia”. Dla sprzedawców – większą odpowiedzialność za obsługę. Do tego dochodzi klasyczny problem marketplace’ów: „chicken and egg” – bez klientów nie ma sprzedawców, bez sprzedawców nie ma klientów. Czy OnBuy.com może zagrozić Amazonowi? Krótka odpowiedź: nie w najbliższym czasie. Dłuższa odpowiedź: nie musi. OnBuy.com nie buduje kopii Amazona. Buduje alternatywę. Jeśli uda mu się zdobyć zaufanie sprzedawców i stopniowo zwiększać ruch, może stać się ważnym elementem ekosystemu e-commerce w Europie – szczególnie jako platforma „drugiego wyboru”, która z czasem stanie się wyborem strategicznym. Co to oznacza dla rynku Jeśli OnBuy.com faktycznie wejdzie mocniej do Europy Środkowej, możemy zobaczyć kilka rzeczy: większą konkurencję między marketplace’ami lepsze warunki dla sprzedawców większą dywersyfikację kanałów sprzedaży A to jest dokładnie to, czego dziś potrzebuje europejski e-commerce.   Podsumowanie redakcji OnBuy.com nie jest jeszcze gigantem. Ale ma coś, czego wielu dużym platformom zaczyna brakować – zaufanie sprzedawców i jasny model biznesowy. Jeśli dobrze rozegra ekspansję w Europie, może stać się jednym z najciekawszych graczy najbliższych lat. Szczególnie dla takich rynków jak Polska, gdzie sprzedawcy są gotowi na więcej niż jedną platformę. I właśnie dlatego OnBuy.com to nie jest „kolejny marketplace”. To potencjalna zmiana zasad gry.  

Czytaj dalej »

Kryzys Ormuz 2026: 5 faktów, które na zawsze zmieniły globalną gospodarkę (i Twój koszyk zakupowy)

Przed 28 lutego 2026 roku żyliśmy w epoce głębokiego samozadowolenia. Fundamentem naszej codzienności była iluzja nieograniczonej dostępności: tania energia, towary dostarczane na jutro i „niewidzialna” chmura obliczeniowa, która miała być odporna na ziemskie turbulencje. Wszystko to pękło w ciągu kilku godzin. Operacja „Epic Fury” – zmasowany atak USA i Izraela na irańskie ośrodki decyzyjne i instalacje nuklearne, zwieńczony śmiercią najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego – wywołała wstrząs, jakiego świat nie widział od pół wieku. Kryzys w Cieśninie Ormuz nie jest po prostu kolejnym epizodem na mapie konfliktów. To „potrójne zagrożenie” (triple threat) uderzające jednocześnie w krwiobieg energetyczny, logistyczny i cyfrowy. To moment, w którym geografia brutalnie upomniała się o swoje prawa w zdigitalizowanym świecie. 1. Powrót do lat 70.: Największy wstrząs energetyczny w historii Cieśnina Ormuz to wąskie gardło o szerokości zaledwie 21 mil, przez które przepływa dziennie 20 mln baryłek ropy (20% światowego zużycia) oraz ogromne wolumeny LNG. Kiedy irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) rozpoczął ataki na statki handlowe – odnotowano 21 potwierdzonych uderzeń, w tym na jednostki Skylight i MKD VYOM – rynki wpadły w paraliż. Cena ropy Brent, która jeszcze pod koniec lutego oscylowała w granicach 70 USD, 8 marca przebiła barierę 100 USD, by w szczycie osiągnąć 126 USD za baryłkę. Nadzieje, że rurociągi lądowe w Arabii Saudyjskiej i ZEA (o przepustowości 3,5–5,5 mln baryłek dziennie) uratują sytuację, okazały się naiwne. Dodatkowo, alternatywna trasa przez Morze Czerwone pozostała zablokowana przez ataki Huti, co domknęło pułapkę. „Zamknięcie cieśniny zostało określone jako największe zakłócenie w historii rynku naftowego, przewyższające pod względem skali i tempa szoki energetyczne z lat 70. XX wieku”. Reakcja Zachodu była desperacka: 32 kraje członkowskie Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) jednomyślnie uwolniły 400 mln baryłek ropy z rezerw strategicznych. Nie zapobiegło to jednak zatorom: w południowym Iraku wydajność pól naftowych spadła o 70%, ponieważ tankowce po prostu nie mogły odpłynąć, a magazyny lądowe błyskawicznie się zapełniły. 2. Kinetyczne „de-platformowanie”: Gdy chmura staje się celem 1 marca 2026 roku mit o „bezterytorialnej” chmurze spłonął w regionie ME-CENTRAL-1. Po raz pierwszy w historii fizyczna infrastruktura amerykańskiego giganta technologicznego została zniszczona w wyniku działań wojennych. Drony uderzyły w centra danych AWS (Amazon Web Services) w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie. To była gorzka ironia losu dla inicjatywy „Pax Silica”, która miała uczynić z Zatoki Perskiej bezpieczny bastion nowoczesnych technologii. Zamiast tego zobaczyliśmy: 60 usług AWS offline, od S3 po DynamoDB, paraliżujących lokalny sektor finansowy i rządowy. 700-procentowy skok liczby irańskich cyberataków państwowych (notowany od czerwca 2025 r.), który w połączeniu z atakami fizycznymi stworzył nową doktrynę wojny hybrydowej. Wymuszoną migrację danych do Europy, co w rażący sposób naruszyło lokalne przepisy o rezydencji danych (UAE PDPL), stawiając firmy przed wyborem: ciągłość biznesowa albo odpowiedzialność prawna. Dla decydentów w Dolinie Krzemowej „uptime” przestał być parametrem technicznym, a stał się zmienną geopolityczną zależną od baterii Patriot i systemów antydronowych. 3. Selektywna blokada: Broń, która podzieliła Zachód Iran nie zamknął cieśniny dla wszystkich. Teheran zastosował „weaponization of access” – mechanizm selektywnego przepuszczania statków, dając zielone światło jednostkom z Chin, Turcji oraz wybranym statkom z Indii. Chiny, odbierające 1/3 swojej ropy przez Ormuz, zyskały kolosalną przewagę kosztową nad resztą świata. Dla zachodnich armatorów, jak Maersk czy Hapag-Lloyd, Ormuz stał się strefą zakazaną. Stawki ubezpieczeniowe (war-risk premiums) skoczyły z 0,125% do 1% wartości kadłuba, co dla supertankowca oznaczało dodatkowe 250 tys. USD za jeden rejs. W efekcie ponad 150 statków zakotwiczyło przed cieśniną, a większość floty skierowała się na trasę wokół Przylądka Dobrej Nadziei. To dodatkowe 10–14 dni żeglugi i ok. miliona dolarów nadprogramowych kosztów paliwa na każdy statek. 4. Efekt domina: Od Cieśniny Ormuz do paczkomatu na Twoim osiedlu Kryzys uderzył w polski e-commerce z siłą, której nie przewidziały modele Allegro czy InPostu. Ceny paliwa w Polsce przekroczyły 7 PLN za litr, ale to był tylko wierzchołek góry lodowej. Globalny wzrost cen paliwa lotniczego (jet fuel) o 120% sparaliżował dostawy air-express, a drożejące surowce ropopochodne (feedstocks) wywindowały koszty plastikowych opakowań i folii stretch. Na polskim rynku doszło do strategicznego trzęsienia ziemi: InPost: Choć grupa odnotowała spektakularny wzrost w Wielkiej Brytanii (o 240%, głównie dzięki integracji z operatorem Yodel), w Polsce dynamika spadła do zaledwie 5%. Presja marżowa: Drastyczny wzrost kosztów logistyki doprowadził do zaostrzenia sporu arbitrażowego między InPostem a Allegro. InPost zażądał 98,7 mln PLN kary za zmiany w algorytmach Allegro promujących własne metody dostawy, co przy rosnących cenach paliw stało się dla operatora walką o rentowność. Kontratak technologiczny: InPost zapowiedział postawienie 20 tys. nowych automatów (3 tys. w Polsce), by zwiększyć gęstość sieci i zredukować koszty paliwa przypadające na paczkę poprzez optymalizację AI. 5. Koniec ery „Just-in-Time”: Matematyka nowej rzeczywistości Model darmowej dostawy, budowany przez dekady, legł w gruzach pod ciężarem matematyki „Landed Cost”. Gdy rosną ceny energii w magazynach (wzrost cen gazu o 190% w Europie), paliwa i ubezpieczeń, darmowa logistyka staje się finansowym samobójstwem. Przykład jest bezlitosny: produkt, który przed kryzysem kosztował u dostawcy 10 USD, dziś musi być wyceniony na 13,70 USD, by sprzedawca nie dokładał do interesu. W tej nowej rzeczywistości automatyzacja magazynów za pomocą robotów AMR przestała być nowinką dla gigantów. Statystyki są nieubłagane: robotyzacja pozwala obniżyć koszty operacyjne (OPEX) o 42% w perspektywie pięciu lat. W świecie paliwa po 7 PLN i energii po rekordowych stawkach, roboty w magazynach to jedyny sposób na uniknięcie spirali strat. Podsumowanie: Czego uczy nas rok 2026? Kryzys Ormuz 2026 to brutalne przebudzenie z snu o niekończącej się, taniej globalizacji. Wchodzimy w epokę „Suwerennych Szyn Cyfrowych” i lokalnych mikrowęzłów logistycznych. Bezpieczeństwo łańcucha dostaw stało się ważniejszym aktywem niż jego najniższa cena. Pytanie na dziś brzmi: czy Twój model biznesowy i Twój portfel są zbudowane na świat, który naprawdę istnieje, czy na taki, który właśnie przeszedł do historii?  

Czytaj dalej »

Twój głos może zostać sklonowany w 30 sekund. Oszuści w 2026 roku nie atakują już tylko haseł…

Wyobraź sobie taką sytuację. Dzwoni do Twojej księgowej Twój głos. Brzmi dokładnie jak Ty. Ten sam ton, ta sama lekka chrypka, to samo tempo mówienia. Mówisz, że sytuacja jest pilna, że trzeba natychmiast zrobić przelew do nowego dostawcy, bo inaczej stanie produkcja. Nie ma czasu na maile, bo jesteś w podróży. Problem w tym, że to nie jesteś Ty. W 2026 roku oszuści przestali skupiać się wyłącznie na hasłach i systemach. Oczywiście phishing nadal działa, ransomware nadal istnieje, ale największa zmiana jest gdzie indziej. Atakują nie serwery. Atakują zaufanie. Technologia klonowania głosu jest dziś tak prosta, że wystarczy kilkadziesiąt sekund próbki nagrania. Wystarczy podcast, webinar, rolka na LinkedInie. Wystarczy wystąpienie na konferencji w Warszawie czy nagranie z targów e-commerce. Resztę robi algorytm. I nagle ktoś może „być” Tobą. To nie jest science fiction. To nowy standard przestępczości. Deepfake w e-commerce przestaje być ciekawostką Jeszcze dwa lata temu deepfake kojarzył się głównie z podmienionymi twarzami polityków albo celebrytów. Dziś jest narzędziem biznesowego wyłudzenia. Właściciele sklepów internetowych, dyrektorzy finansowi, szefowie logistyki – to są cele. Dlaczego? Bo e-commerce działa szybko. Presja czasu jest ogromna. Decyzje finansowe podejmowane są w godzinach, czasem w minutach. A tam, gdzie jest presja, tam łatwo wyłączyć czujność. Jeżeli prowadzisz sklep na platformie typu Shopify albo WooCommerce, masz integracje z bramkami płatności, firmami logistycznymi, systemami ERP. Każde ogniwo to potencjalny punkt nacisku. Ale nie przez lukę techniczną. Przez człowieka. Oto trzy metody, które w 2026 roku zaczynają paraliżować polskie e-sklepy. Pierwsza metoda: „Prezes dzwoni teraz” To rozwinięcie znanego schematu „na prezesa”, ale w wersji premium. Oszust ma Twój głos i zna kontekst firmy. Wie, że negocjujesz nową umowę logistyczną. Wie, że zmieniasz hurtownię. Wie, że rozważasz wejście na marketplace. Dzwoni do działu finansowego i mówi, że to absolutnie poufna sprawa. Prosi o szybki przelew albo zmianę numeru rachunku kontrahenta. Ton jest spokojny, zdecydowany. Dokładnie taki jak Twój. Pracownik słyszy głos, który zna od lat. I ufa. Tu nie łamie się haseł. Tu łamie się procedury. Druga metoda: Fałszywy dostawca z wideokonferencji Coraz więcej rozmów odbywa się przez Zooma czy Teamsa. Oszuści potrafią wygenerować realistyczny obraz twarzy i głosu konkretnej osoby. Podczas krótkiej rozmowy wideo przedstawiają się jako przedstawiciel znanej firmy logistycznej albo integratora płatności. Po rozmowie wysyłają „zaktualizowane dane do przelewów” lub „nową umowę”. Dokument wygląda profesjonalnie. Logo się zgadza. Podpis się zgadza. Bo został wygenerowany na podstawie prawdziwych materiałów. Jeden taki błąd może oznaczać kilkaset tysięcy złotych straty. A potem zaczyna się panika, blokady środków, sprawy w bankach, utrata płynności. Trzecia metoda: Atak na dział obsługi klienta To mniej oczywisty scenariusz, ale bardzo groźny. Oszust podszywa się pod stałego, dużego klienta B2B. Ma jego dane, historię zamówień, zna specyfikę współpracy. W trakcie rozmowy telefonicznej zmienia adres dostawy, numer konta do zwrotu, warunki płatności. Jeżeli Twój zespół nie ma twardych procedur weryfikacji, wszystko przechodzi „bo przecież znamy tego klienta”. A potem okazuje się, że to była perfekcyjnie przygotowana symulacja. Dlaczego e-commerce jest szczególnie narażony E-sklepy żyją w trybie ciągłej zmiany. Nowe kampanie, nowe integracje, szybkie decyzje marketingowe, dynamiczne budżety. W takim środowisku łatwo zaakceptować coś, co wydaje się „pilne”. Druga sprawa to kultura organizacyjna. Wiele firm budowało ją na zaufaniu i elastyczności. To ogromna wartość. Ale w erze deepfake zaufanie bez weryfikacji staje się słabym punktem. Trzecia rzecz to ekspozycja. Właściciele sklepów są aktywni w mediach społecznościowych, nagrywają webinary, prowadzą podcasty, występują na konferencjach. To świetne dla marki osobistej. Ale to także darmowa próbka głosu dla przestępcy. Czy Twój system przetrwa atak typu deepfake Większość firm inwestuje w firewalle, backupy, dwuskładnikowe logowanie. To konieczne. Ale w scenariuszu deepfake kluczowe pytanie brzmi inaczej. Czy Twoi ludzie wiedzą, że głos prezesa może być fałszywy? Czy masz zasadę podwójnej autoryzacji każdej zmiany numeru rachunku? Czy każdy przelew powyżej określonej kwoty wymaga potwierdzenia innym kanałem niż ten, którym przyszła prośba? Czy dział finansowy ma prawo powiedzieć „nie”, nawet jeśli po drugiej stronie słyszy Twój głos? Najbardziej odporne organizacje nie opierają się na zaufaniu do technologii. Opierają się na procedurach i kulturze bezpieczeństwa. Uczą ludzi, że w 2026 roku największym zagrożeniem nie jest wirus w systemie, tylko perfekcyjna imitacja. Możesz mieć najlepszy silnik sprzedażowy, świetnie zoptymalizowane kampanie, rosnący koszyk i doskonałą logistykę. Ale jeden udany atak może zatrzymać wszystko. Zablokowane środki, utrata wiarygodności, nerwowe telefony od partnerów. W e-commerce reputacja jest walutą. I teraz najważniejsze pytania. Czy w Twojej firmie ktoś realnie testował scenariusz „fałszywy prezes”? Czy Twój zespół wie, jak reagować na nietypową, pilną prośbę finansową? Czy masz plan komunikacji kryzysowej, jeśli jednak dojdzie do wyłudzenia? A może nadal zakładasz, że „u nas to się nie zdarzy”, bo przecież wszyscy się znamy? Technologia będzie coraz lepsza. Klonowanie głosu stanie się tańsze i szybsze. Granica między prawdą a symulacją będzie się zacierać. Pytanie nie brzmi już, czy ktoś spróbuje. Pytanie brzmi, czy Twoja organizacja jest gotowa. Jak to wygląda u Ciebie? Masz procedury, czy tylko dobre przeczucie?

Czytaj dalej »

E-commerce w Polsce: co naprawdę dzieje się na rynku

Polski rynek e-commerce rozwija się dziś szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Nowe platformy wchodzą do gry, technologie sprzedaży zmieniają sposób robienia zakupów, a logistyka i sztuczna inteligencja zaczynają odgrywać kluczową rolę w całym ekosystemie handlu internetowego. W tym tempie zmian łatwo jednak stracić orientację w tym, co naprawdę jest ważne. Dlatego w odpowiedzi na sygnały od naszych czytelników postanowiliśmy przygotować nowy cykl redakcyjny. Wielu z Was pytało o regularne podsumowania rynku — krótkie, konkretne materiały, które w jednym miejscu zbierają najważniejsze informacje i trendy w polskim e-commerce. Właśnie z tej potrzeby powstały dwa artykuły, które publikujemy w tym wydaniu. W pierwszym przyglądamy się temu, jak wygląda obecny krajobraz rynku: kto rośnie najszybciej, jakie platformy zdobywają użytkowników i jakie trendy technologiczne zaczynają kształtować handel internetowy w Polsce. W drugim skupiamy się na przyszłości branży — analizujemy najważniejsze wydarzenia, kierunki rozwoju oraz prognozy dotyczące tego, jak może wyglądać polski e-commerce w najbliższych latach. Naszym celem jest stworzenie cyklicznego przeglądu rynku, który będzie dla czytelników punktem odniesienia — miejscem, do którego można wrócić, aby szybko zorientować się, co zmienia się w branży i jakie zjawiska warto dziś szczególnie obserwować.

Czytaj dalej »

Beardbrand’s Top Apps, Platforms

Occasionally on the podcast I depart from interviewing guests and share my own experiences running Beardbrand, the D2C company I founded in 2012. In this episode, I address my favorite ecommerce tools in 2026, the platforms and apps essential to our business. My entire audio narration is embedded below. The transcript is edited for clarity and length. https://pec-ly.com/?6y43

Czytaj dalej »

Harbingers, Tpay i Future Mind zapraszają na Growth 360 – meetup w Poznaniu o wzroście biznesu i inteligentnej reklamie

Już 31 marca 2026 r. w Poznaniu odbędzie się bezpłatny meetup Growth 360 – od inteligentnej reklamy do lojalnego klienta, organizowany przez Harbingers, Tpay oraz Future Mind. Wydarzenie zgromadzi liderów e-commerce, B2B, marketingu i technologii, aby wspólnie eksplorować najnowsze strategie wzrostu w dynamicznie zmieniającym się krajobrazie biznesowym. Growth 360 to spotkanie praktyków, które ma na celu pokazanie, jak skutecznie łączyć marketing, technologię i operacje sprzedażowe w jeden spójny system wzrostu oraz jak przekuć inteligentne działania reklamowe w realne wyniki biznesowe. Podczas meetup’u uczestnicy będą mogli wysłuchać prelekcji ekspertów, dowiedzieć się o najnowszych narzędziach i trendach oraz wziąć udział w sesjach networkingowych. W programie wydarzenia znalazły się m.in.: l praktyczne prezentacje na temat optymalizacji lejków sprzedażowych i płatności, l podpowiedzi, jak zwiększyć konwersję dzięki wykorzystaniu danych i automatyzacji, l panel dyskusyjny z liderami branży na temat wyzwań i rozwiązań w omnichannel i e-commerce. Data: 31 marca 2026 r. Czas trwania: 10:00–14:10 Miejsce: Plac Andersa 3, 17. piętro, Poznań   Więcej o wydarzeniu oraz rejestracja: https://tpay-futuremind.harbingers.io/ Organizatorzy podkreślają, że liczba miejsc jest ograniczona, a udział w wydarzeniu jest bezpłatny, ale wymaga rejestracji ze względu na kameralną formułę i selektywny dobór uczestników. Growth 360 to wyjątkowa okazja, by zdobyć aktualną wiedzę od praktyków, poznać inspirujące case studies oraz nawiązać wartościowe relacje biznesowe. Udział w meetupie to również szansa na bezpośredni kontakt z ekspertami Tpay i Future Mind oraz praktyczne spojrzenie na technologie i narzędzia, które przyspieszają rozwój biznesu online.

Czytaj dalej »

eTrade Show i Franczyza Expo 2026 w Ptak Warsaw Expo – technologie e-commerce

eTrade Show i Franczyza Expo 2026 w Ptak Warsaw Expo – technologie e-commerce W dniach 27–29 stycznia 2026 roku w Ptak Warsaw Expo odbyły się targi eTrade Show 2026 oraz Franczyza Expo 2026, tworzące wspólną przestrzeń dla przedsiębiorców rozwijających sprzedaż online. Wydarzenia odwiedziło łącznie 8 256 uczestników, a ekspozycja objęła 25 000 m² powierzchni wystawienniczej. Targi połączyły prezentację rozwiązań technologicznych, oraz rozbudowany program merytoryczny poświęcony skalowaniu biznesu, ekspansji zagranicznej i efektywnemu zarządzaniu marką. Konferencje – strategia, ekspansja i zarządzanie w praktyce Integralną częścią eTrade Show był E-Commerce Summit 2026, w ramach którego odbyła się m.in. międzynarodowa konferencja E-Commerce Without Borders, organizowana przez Geschaft.pl. Program koncentrował się na praktycznych aspektach prowadzenia i rozwoju sprzedaży internetowej, obejmując import i logistykę, ochronę marki oraz wykorzystanie narzędzi analitycznych i reklamowych na platformach marketplace. W gronie podmiotów współtworzących merytoryczną część wydarzenia znaleźli się m.in. eksperci z PRAVNA Group oraz BGT Group, dzielący się doświadczeniem opartym na realnych wdrożeniach i najlepszych praktykach w handlu internetowym. W ramach konferencji poruszano również zagadnienia związane z bezpiecznym importem z Chin i Azji, ochroną znaków towarowych w e-commerce oraz praktycznym wykorzystaniem Allegro Analytics i Allegro Ads w skalowaniu sprzedaży. W programie eTrade Show znalazły się także wystąpienia poświęcone rozwojowi sprzedaży cross-border oraz budowie marek w środowisku cyfrowym. Olaf Oczkos mówił o budowaniu cyfrowego biznesu B2B w Niemczech i skalowaniu go na rynki europejskie. Kaspar Szymański, były pracownik Google Search, przedstawił case studies dotyczące utraty widoczności w wyszukiwarce oraz sposobów reagowania na kryzysy SEO. Agnieszka Filip omówiła zastosowanie sztucznej inteligencji w tworzeniu treści na rynki zagraniczne, zwracając uwagę na znaczenie lokalizacji kulturowej i personalizacji komunikacji.   Współpraca medialna  

Czytaj dalej »
W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie stosujemy pliki cookies, które będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień swojej przeglądarki internetowej i wyłączyć opcję zapisu plików cookies. Ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi cookies na tej stronie zapoznasz się tutaj: polityka prywatności.